Kilka zdań na temat doradców finansowych... - NOTUS Finanse

603 804 805

+48 667 808 808

Zarówno w prasie i telewizji, jak i na różnorakich forach internetowych, wraz z pogłębiającym się kryzysem, bardzo głośno zrobiło się o instytucji doradcy finansowego.

Zarówno w prasie i telewizji, jak i na różnorakich forach internetowych, wraz z pogłębiającym się kryzysem, bardzo głośno zrobiło się o instytucji doradcy finansowego. Zawód, który nie doczekał się nawet licencji lub jakichkolwiek obwarowań prawnych, budzi bardzo duże zainteresowanie. Doradcy finansowi w czasach prosperity budzili raczej umiarkowane emocje, na zasadzie że jak coś jest dobre, to się o tym nie mówi bo dobre wiadomości nie budzą emocji, jednak od czasu bankructwa kilku zagranicznych banków, spadków indeksów, zaostrzenia polityki kredytowej i ogólnej stagnacji gospodarczej doradcy finansowi stali się niemalże uosobieniem zła. Zarówno opinie poważnych osób na łamach niemniej poważnych pism, czy na ekranie telewizorów jak i wypowiedzi uczestników forów internetowych pełne są dezaprobaty i oskarżeń a czasem także jadu.

Główne oskarżenia, jakie padają pod ich kątem to: brak lub niewystarczająca wiedza finansowa, złe rozpoznanie potrzeb klienta, celowe polecanie produktów i rozwiązań, które niekoniecznie są dobre dla klienta ale dają wyższe wynagrodzenie doradcy, oraz nierozpoznanie na czas zbliżającego się kryzysu. Może więc czas już na rzucenie trochę światła na rzeczywistą pracę doradcy finansowego.

Przede wszystkim trzeba posegregować wszystkich tych, których nazywa się doradcami finansowymi. Robiąc to pod kątem ich miejsca pracy, należy stwierdzić że mamy tu dwie podstawowe grupy: doradców pracujących w poszczególnych bankach i doradców pracujących dla firm pośredniczących w uzyskiwaniu określonych usług finansowych (głównie kredytów hipotecznych, gotówkowych, funduszy inwestycyjnych i produktów z nimi związanych). Ci pierwsi, niestety moim zdaniem trochę zbyt szumnie, określani są doradcami finansowymi. Jak bowiem można skutecznie doradzić, który produkt jest lepszy i właściwszy dla danego klienta, jeśli pracuje się dla jednego tylko banku i posiada się w ofercie tylko niewielki ułamek możliwości, jakie ma do dyspozycji klient? Myślę że takie podpięcie pod jedną nazwę jednego i drugiego typu doradców jest szczególnie krzywdzące dla doradców pracujących dla firm pośredniczących. Głównie z tego powodu że osoby te mają zarówno znacznie większą paletę produktów do zaoferowania z danej dziedziny jak i bardzo często większą wiedzę tak o produktach jak i o całości rynku. Z tego też powodu oskarżenia tych ludzi o celowe polecanie produktów i rozwiązań, które niekoniecznie są dobre dla klienta mijają się bardzo często z rzeczywistością. Doradca mający kilkanaście razy więcej do zaoferowania nie musi na siłę zachwalać jednego produktu. Także oskarżanie ich o nieznajomość rynku to przesada. Na pewno doradca o większym często doświadczeniu i znający dobrze politykę nie jednego ale wielu banków i instytucji finansowych, jest w stanie szybciej i skuteczniej przewidzieć trendy na rynku niż osoba na co dzień obcująca z jedną ofertą i jednym (czytaj: jednej firmy) podejściem do aktualnej sytuacji gospodarczej. Oczywiście, jeśli skupić się tylko na ostatniej grupie (czyli doradcach z firm brokerskich) to i tu sztuka nie równa sztuce. Często pogoń za pieniądzem, wizja wyższego wynagrodzenia, zatrudnianie osób o niewystarczającej wiedzy bądź braku umiejętności rozpoznania rzeczywistych potrzeb klienta, powoduje, że także i doradcom z takich firm zdarzają się błędy. Są to jednak sytuacje wyjątkowe i raczej sporadyczne.

Skoro jednak nawet w wyspecjalizowanych firmach mają miejsce takie sytuacje, to powstaje pytanie: jak rozpoznać dobrego doradcę?

Dobry doradca charakteryzuje się kilkoma cechami: to osoba o dużej wiedzy z dziedziny, którą reprezentuje. Wiedzy, która nie oznacza tylko znajomości reguł i faktów, ale oznacza też umiejętność wyciągania z niej odpowiednich faktów. To także ktoś, kto potrafi słuchać rozmówcy i chce go najpierw zrozumieć a dopiero potem proponować rozwiązanie. To także osoba elastyczna, szanująca czas i zdanie innych osób, potrafiąca przewidzieć konsekwencje danych posunięć. To osoba mająca czas na dodatkowe wytłumaczenie spraw trudnych i skomplikowanych. Ktoś, kto do każdego klienta podchodzi indywidualnie.

Bardzo łatwo trafić w Internecie na kolejną osobę opisującą brak profesjonalizmu i wiedzy lub nawet głupotę doradcy finansowego. Jednocześnie znacznie trudniej jest trafić na coś odwrotnego - pozytywną opinię o doradcy i jego pracy. A jednak przecież stanowcza większość spraw, jakie prowadzą doradcy z dobrej firmy pośredniczącej kończy się sukcesem. Warto więc wyciągnąć z tego oczywisty wniosek: złe, negatywne wiadomości są częściej opisywane i więcej się o nich mówi ; o czyimś sukcesie szybko się zapomina (może dlatego że nie stwarza on problemów które każą o nim ciągle pamiętać).

Dziś rynek finansowy wygląda już zupełnie inaczej niż jeszcze pół roku temu. Jest po prostu trudniej. To jednak właśnie dziś, w czasie kiedy nic nie jest już takie łatwe, proste i jednoznaczne, dobry doradca finansowy będzie bardzo potrzebny. I to zarówno tym którzy dopiero myślą o własnym domu, mieszkaniu, oszczędnościach i bezpieczeństwie finansowym, jak i tym, którzy posiadają już zobowiązania finansowe lub oszczędności.