Kredyt hipoteczny – jaką kwotę możesz dostać? - NOTUS Finanse

603 804 805

+48 667 808 808

Mimo sprzyjających warunków, zawieranych jest coraz mniej umów o kredyty mieszkaniowe. Rosnąca zdolność kredytowa, niska rata i wysoka podaż mieszkań to zbyt słabe bodźce by zachęcić Polaków do kupowania mieszkań i zadłużana się na długi okres.

 

Według raportu AMRON SARFiN w okresie od początku lipca do końca września zostało udzielonych o 4,06 proc. mniej kredytów niż w drugim kwartale bieżącego roku i o 4,63 proc. mniej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Mniejsza jest również wartość udzielonych pożyczek.

Nie chcemy się zadłużać, mimo że czynniki rynkowe są sprzyjające. Rekordowo niskie stopy procentowe sprawiły, że spadki stawki bazowej, na której budowane jest oprocentowanie kredytów, z nawiązką niwelowały wzrosty marż. Dynamika ich wzrostu w ostatnim okresie również wyhamowała w związku z tym kredytobiorcy mogą skorzystać na wyjątkowo niskich ratach. Mniejsze miesięczne zobowiązanie, to również wyższa zdolność kredytowa. Rośnie ona nieprzerwanie od 5 miesięcy osiągając rekordowo wysokie poziomy.

Ceny mieszkań nie ulegają gwałtownym zmianom. Jeszcze nie rosną, ale już nie spadają, nie dają więc nadziei, że wstrzymanie się z decyzją umożliwi zakup na jeszcze bardziej korzystnych warunkach niż obecnie. Średnie, miesięczne wahania ceny metra kwadratowego nieruchomości nie przekraczają kilkudziesięciu złotych. Nastroje deweloperów są optymistyczne, a na rynku budownictwa mieszkaniowego notowane są wzrosty. Liczba mieszkań oddanych do użytkowania jest o 10% wyższa niż w drugim kwartale. Rośnie też liczba nowych pozwoleń na budowę.

Średnie wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw jest średnio o pawie 4 proc. wyższe niż analogicznych okresach poprzedniego roku. Ujemna stopa inflacji sprawia, że w portfelach konsumentów, przynajmniej statystycznie, pozostaje więcej środków do dyspozycji.

Brak szans na poprawę sytuacji.

Od nowego roku zainteresowanie kredytami mieszkaniowymi na pewno nie wzrośnie. Wręcz przeciwnie – banki zaczną wymagać dwa razy większego wkładu własnego niż obecnie, co dodatkowo przystopuje sprzedaż hipotek. Już 5-cio procentowy udział środków własnych dla wielu osób stanowił poważna barierę na drodze do zakupu własnego mieszkania. Zdobycie 10 procent ceny nieruchomości dla jeszcze większej grupy Polaków będzie niemożliwe do zrealizowania. Trzeba przy tym pamiętać, że w kolejnych latach maksymalny poziom LTV (kwota kredytu w relacji do wartości zabezpieczenia) będzie dalej obniżany. Więc osoby, które będą chciały uzbierać swój wkład z oszczędności mają trudne zadanie do zrealizowania.

Rządowy program pomocy kredytobiorcom – Mieszkanie dla Młodych, który miał być wsparciem właśnie w finansowaniu wkładu własnego, praktycznie wcale nie spełnia stawianych przed nim oczekiwań. Odsetek kredytów w programie, w relacji do ogólnej liczby uruchamianych hipotek, jest niewielki. Nic nie zapowiada zamiany tego stanu rzeczy chyba, że w programie zostaną wprowadzone realne, a nie tylko kosmetyczne, zmiany.

Dodatkowo, w opinii przewodniczących komitetów kredytowych bardziej prawdopodobne jesz zaostrzanie polityki banków niż jej łagodzenie.

Michał Krajkowski – główny analityk, Dom Kredytowy Notus

Po rekordowych wzrostach zdolności kredytowej kolejny miesiąc przyniósł stabilizację. Czynniki decydujące o wysokości dostępnych kwot zmieniły się tylko w niewielkim stopniu wzajemnie się równoważąc. Należy jednak pamiętać, że dostępność kredytu to nie tylko możliwa do uzyskania kwota kredytu. Banki rozpatrując wniosek analizują także źródła dochodów klienta, a także stabilność zatrudnienia. Pod tym względem polityka banków w ostatnim czasie nieco się zaostrzyła i mimo wzrostu dostępnych kwot kredyt nie jest tak łatwo dostępny jak kilkanaście miesięcy temu. Od nowego roku czynnikiem ograniczającym w jeszcze większym stopniu dostępność kredytu będzie wymagany wkład własny na poziomie minimum 10 procent.

 

Zdolność kredytowa rodziny

Zdolność kredytowa modelowej rodziny w listopadzie rosła kolejny miesiąc z rzędu. Wzrost był jednak o wiele niższy niż w październiku. Średnia zdolność kredytowa wyniosła 468 630 złotych, czyli był o 0,9% wyższa niż miesiąc wcześniej. Najwyższą kwotę kredytu oferował Bank Pekao. Kredytobiorcy mogli w nim dostać 499 tys. złotych kredytu. Bank BGŻ był skłonny udzielić pożyczki w wysokości 498 tys. złotych, a Bank Millennium 487 tys. złotych. Marża wzrosła o 0,01 punktu procentowego i wyniosła 1,84%.

Zdolność kredytowa rodziny

wykres rodzina

Opracowanie własne DK Notus i MarketMoney.pl

Konrad Pluciński – ekspert MarketMoney.pl

Na grudniowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała się na pozostawienie stóp procentowych na dotychczasowym poziomie. Oznacza to, że główna stopa procentowa pozostaje na najniższym w historii poziomie i wynosi 2 procent. Dla kredytobiorców ważniejszy jest jednak poziom stawki WIBOR 3M. To on obok marży banku stanowi główny składnik oprocentowania. Wynosi on obecnie 2,06 proc., czyli od swojego rekordowo niskiego poziomu, który osiągnął 05. listopada bieżącego roku, jest wyższy o zaledwie 0,12 punktu procentowego. Rata kredytu na 300 tys. złotych, zaciągniętego na okres 30 lat, z marżą w wysokości 1,8% i z aktualną stawką bazową wyniesie około 1 408 złotych. W ciągu roku obniżyła się ona o ponad 100 złotych.

 

 

 

 

Zdolność kredytowa singla

Zdolność kredytowa wzrosła również w przypadku singla. W poprzednim miesiącu mógł on średnio otrzymać 260 501 złotych pożyczki, czyli o pół procenta więcej niż w październiku. Najwięcej, bo 284 tys. złotych oferował mBank, 281 tys. złotych to maksymalna zdolność w Banku BGŻ, a 258 tys. w Banku Pekao.

Po dwóch miesiącach, w których wysokość marzy nie uległa żadnym zmianom, w listopadzie spadała ona o 0,01 punkt procentowy do poziomu 1,83%.

Zdolność kredytowa singla

wykres singiel

Opracowanie własne DK Notus i MarketMoney.pl

* Metodologia badania

Opracowanie zostało przygotowane na podstawie danych z 16 banków (Alior Bank, Bank BGŻ, BOŚ Bank, Bank BPH, BZ WBK, Credit Agricole, Deutsche Bank, Eurobank, Getin Noble Bank, Bank ING, Bank Millennium, mBank, Pekao SA, PKO BP, Pocztowy, Raiffeisen Polbank).

Wyliczenia dotyczą dwóch różnych kredytobiorców: rodziny i singla. W pierwszym przypadku do kredytu przystępuje małżeństwo mające dziecko na utrzymaniu. Kredytobiorcy mają po 35 lat; ich łączne dochody, to dwukrotność średniego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw (7 800,98 zł brutto wg danych za wrzesień 2014); spłacają ratę kredytu w wysokości 300 zł miesięcznie (kredyt gotówkowy w wysokości 5 tys. zł z oprocentowaniem 9,9 procent zaciągnięty na okres 18 miesięcy); posiadają również kartę kredytową z limitem 5 tys. zł i średnim miesięcznym wykorzystaniem limitu 1 tys. zł.


Drugi kredytobiorca, to singiel w wieku 30 lat osiągający dochody w wysokości średniego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw (
3 900,49 zł brutto miesięcznie wg. danych za wrzesień 2014). Posiada limit na karcie kredytowej w wysokości 2 tys. zł ze średnim wykorzystaniem 500 zł miesięcznie.


Zdolność kredytowa została wyliczona na podstawie kalkulatorów bankowych obowiązujących w październiku 2014 roku, przy założeniu, że:

- kredytobiorcy nie są klientami banku (oferta dla nowych klientów),

- klienci skorzystają z niskokosztowych produktów banku, takich jak konto wraz z zagwarantowaniem wpływów wynagrodzenia lub karta kredytowa,

- opłaty okołokredytowe nie są kredytowane,

- klienci posiadają 20 procent wkładu własnego i wnioskują o kredyt na 30 lat.