„Podatek bankowy” uderza w klientów - kredyty już drożeją - NOTUS Finanse

603 804 805

Zapowiadane wprowadzenie podatku bankowego już uderza w klientów banków. Banki zaczynają podnosić marże w kredytach, a kwestią czasu jest podniesienie opłat za inne produkty bankowe. Deutsche Bank podwyższył marże o 0,65 p.p., a mBank o 0,40 p.p. tłumacząc wprost swoje ruchy planowanym wprowadzeniem „podatku bankowego”. Niezwykle zaskakujące jest jednak działanie mBanku i zmiana warunków cenowych także dla wniosków złożonych przed 9 grudnia, jeśli do tego czasu nie została podpisana umowa kredytowa. Oznacza to, że obowiązująca do tej pory zasada, że dla ustalenia warunków cenowych kluczowa jest data złożenia wniosku przestała obowiązywać. Jest to sytuacja, z jaką ostatni raz spotkaliśmy się podczas kryzysu w 2008 roku. Co więcej, nie można wykluczyć, że pozostałe banki także wkrótce zmienią swoje oferty.

Przedstawiony przez szefa sejmowej Komisji Finansów Publicznych projekt Ustawy o podatku od niektórych instytucji finansowych, potocznie zwanym podatkiem bankowym, zakłada, że podatek ten zapłacić będą musiały wszystkie banki, oddziały banków zagranicznych oraz spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe, których suma aktywów przekracza 4 mld. złotych. Podatkiem objęte będą także instytucje ubezpieczeniowe. Miesięczna stawka podatku będzie wynosić 0,0325% od wartości aktywów w przypadku banków oraz 0,05% dla ubezpieczycieli. Planowana data wdrożenia nowego podatku to 1 lutego 2016 roku.

Z punktu widzenia klientów banków, aktualnych i przyszłych, istotne jest, w jaki sposób przełoży się to na koszty usług. Kredytobiorcy, którzy spłacają już swoje kredyty nie muszą obawiać się wzrostu marż czy opłat bezpośrednio związanych z ich zobowiązaniem. Zapisy umów kredytowych muszą być przestrzegane i bank nie ma prawa podwyższyć marży. Trzeba jednak spodziewać się „przerzucenia” tej opłaty na inny produkty bankowe. Możemy oczekiwać wzrostu opłat za konto, czy bardziej restrykcyjnych warunków zwolnienia z tej opłaty. Oczekiwać możemy także podwyżek opłat za karty płatnicze, czy ograniczenie bezpłatnych wypłat z bankomatów.

Nowe kredyty – będzie drożej

W innej sytuacji są osoby, które dopiero planują zaciągnąć kredyt. W tym przypadku bank ma możliwość zastosowania wyższej marży, z której może zostać pokryty podatek bankowy. Kluczowym pozostaje jednak pytanie o ile wzrośnie cena kredytu. Przykładowo, dla kredytu w wysokości 100 tys. złotych, z oprocentowaniem 3,80% i 25 letnim okresem spłaty bank będzie zobowiązany do zapłaty w sumie około 5700 zł podatku bankowego przez cały okres kredytowania. Jest to suma miesięcznych opłat (0,0325%) liczonych od aktualnego zadłużenia. Jeśli o taką kwotę miałaby wzrosnąć miesięczna wartość płaconych odsetek, to wówczas oprocentowanie kredytu musiałoby być wyższe o około 0,40 p.p. Trzeba jednak pamiętać, że podnieść koszt kredytu będzie można tylko dla nowych zobowiązań, a podatek bankowy bank będzie musiał płacić także od kredytów już udzielonych, na zupełnie innych warunkach cenowych. Może więc okazać się, że nowi kredytobiorcy będą znacznie bardziej obciążeni podatkiem bankowym, niż wskazywałoby na to powyższe wyliczenie. Z drugiej strony trzeba też pamiętać, że opodatkowane będą aktywa powyżej 4 mld. złotych, więc średnioważona stawka podatku bankowego będzie niższa niż ustawowe 0,0325% miesięcznie. Tym niemniej wzrostów kosztów produktów bankowych jest rzeczą niemal pewną w 2016 roku.

Deutsche Bank i mBank pierwsze podniosły ceny kredytów

Jako pierwszy dużą podwyżkę marż zakomunikował Deutsche Bank. Dla wszystkich wniosków złożonych od 7 grudnia marże wzrosły o 0,65 p.p. w porównaniu z dotychczasowym poziomem. Kolejnym bankiem, który tak znacząco podniósł marże jest mBank, a co ważne w swoim komunikacie jasno zadeklarował, że wzrost oprocentowania wynika z wyższych obciążeń, jakie nałoży na banki nowa regulacja. W przypadku mBanku warto jednak zwrócić uwagę, że zmiana dotyczy wszystkich wniosków w procesie, niezależnie od daty złożenia. Zatem jeśli kredytobiorca do 8 grudnia nie podpisał umowy kredytowej, to będzie już objęty nowymi warunkami cenowymi – wyższymi o 0,40 p.p. Takie działanie to sytuacja wyjątkowa, z jaką spotkaliśmy się tylko w październiku 2008 roku, kiedy to w na świecie i w Polsce wybuchł kryzys na rynku kredytów mieszkaniowych. Działanie mBanku może skłonić także inne banki do podobnych ruchów, co oznacza, że niezmienność oferty po złożeniu wniosku wcale nie jest zagwarantowana. Należy liczyć się z tym, że zanim podpiszemy umowę kredytową warunki cenowe mogą się zmienić.