Święta na kredyt? - NOTUS Finanse

603 804 805

+48 667 808 808

Okres przed Świętami Bożego Narodzenia, to dla większości z nas, czasie sporych wydatków. A pretekstów do zadłużania się jest dużo: prezenty, zakupy i wyjazdy świąteczne… Wszystko kosztuje. Doskonale wiedzą o tym banki, które umożliwiają nam zadłużanie się na święta poprzez kredyty gotówkowe, karty kredytowe, systemy ratalne…, Jednak zastanawiamy się, czy warto pożyczać na święta?

 

Grudzień wiąże się zazwyczaj ze zwiększonymi wydatkami finansowymi Polaków, a Święta Bożego Narodzenia dosyć poważnie uszczuplają budżet domowy. W tym czasie banki ścigają się i zachęcaj nas do zadłużania się na święta. Jednak, lepiej zachować w tym temacie ostrożność.

- W grudniu można zaobserwować rzeczywiście większą skłonność Polaków do zadłużania się związanego z wydatkami świątecznymi. Wiedzą o tym również eksperci bankowi, którzy na ten czas szykują promocje w ofertach i wzmożone akcje marketingowe. Tutaj należy wspomnieć, że popularne są nie tylko kredyty gotówkowe, ale również zadłużenia na karcie kredytowej czy zakupy na raty. W większości sumy pożyczane w ten sposób nie są duże i wahają się w granicach od kilkuset do kilkunastu tysięcy złotych - tłumaczy Michał Krajkowski, główny analityk Notus Doradcy Finansowi.

Jednak, jak już musimy lub chcemy zaszaleć w czasie Bożego Narodzenia i w Sylwestra, to warto pożyczając na ten cel środki zachować szczególną rozwagę i zwrócić wagę na kilka kwestii. I tak, biorąc kredyt gotówkowy należy przede wszystkim dokładnie zapoznać się z jego ofertą. Najlepiej porównać propozycje kilku banków i wybrać tą, najbardziej dla nas korzystną. A na co zwrócić uwagę, porównując oferty? Przede wszystkim na opłaty, zapisy o obowiązkowym ubezpieczeniu, marży bankowej. – Pamiętać należy, że niskie oprocentowanie, to nie zawsze korzystny kredyt. Z punktu widzenia kredytobiorcy, ważna jest także wysokość prowizji za udzielenie takiego kredytu, która liczona jest od całej kwoty. Aktualnie nominalne oprocentowanie nie może przekroczyć 12 procent, ale istotna jest Roczna Rzeczywista Stopa Oprocentowania (RRSO), bo w tym parametrze zawarte są nie tylko odsetki, ale także ubezpieczenia. – wyjaśnia Michał Krajkowski z Notus Doradcy Finansowi.

Natomiast, jeśli świąteczne szaleństwo sfinansujemy ze środków pochodzących z karty kredytowej, to warto zadbać, aby spłacić ją w terminie wolnym od odsetek. Dlatego produkt ten jest korzystnym rozwiązaniem dla osób, które na początku roku będą miały przypływ gotówki pozwalający na spłatę zadłużenia na karcie.

Inną opcją jest kredyt w rachunku tzw. kredyt odnawialny, który charakteryzuje się niższą prowizją i oprocentowaniem niż kredyt gotówkowy. Odsetki płaci się tutaj jedynie od wykorzystanej kwoty zadłużenia, a każdy wpływ na rachunek pomniejsza zadłużenie i tym samym wysokość odsetek.

 

W nowym roku planujesz kupić mieszkanie…

Osoby, które w nowym roku planują kupić mieszkanie w kredycie hipotecznym powinny w czasie Świąt Bożego zachować szczególną wstrzemięźliwość finansową, bowiem dodatkowe kredyty i obciążenia finansowe obniżają zdolność kredytową. Przy ubieganiu się o kredyt hipoteczny, każdy bank dokładnie weryfikuje stan finansów i stałe miesięczne wydatki. Już zaledwie 300 złotych miesięcznej raty kredytu gotówkowego obniża zdolność kredytową o około 40-50 tysięcy złotych. Również karta kredytowa czy przyznany kredyt w rachunku osobistym powodują spadek dostępnych kwot przy zaciąganiu kolejnego kredytu. Jeśli posiadamy kartę z limitem 20 tysięcy złotych, to przy ubieganiu się o hipotekę będziemy mogli zaciągnąć kredyt niższy o nawet 100 tysięcy. Dlatego nawet jeśli musimy posiadać kartę kredytową, to nie warto podnosić limitu do maksymalnego, czy przewyższającego nasze potrzeby.

Dodatkowo, od 2015 roku wzrasta wymagany poziom wkładu własnego z obecnych 5% do 10%. Oznacza to, że kupując nieruchomość o wartości 300 tysięcy złotych konieczne będzie zaangażowanie 30 tysięcy złotych środków własnych. Dlatego, z tego powodu w czasie świątecznych zakupów lepiej zostawić portfel w domu, a dodatkowe środki przeznaczyć na wymagany wkład własny.