Czy 2013 rok okaże się pechowy dla rynku kredytów hipotecznych? - NOTUS Finanse

603 804 805

+48 667 808 808

Nadchodzący rok przyniesie nowe rozwiązania na rynku kredytów hipotecznych. Komisja Nadzoru Finansowego zapowiedziała niedawno zmiany w rekomendacjach, ale tym razem instytucja będzie zmierzała w kierunku złagodzenia dotychczasowych przepisów.

Przedstawiono projekt nowej Rekomendacji T w myśl, której nadzór nie będzie arbitralnie narzucał limitów 50 i 65 procent, ale to każdy z banków ma samodzielnie ustalać dopuszczalny poziom obciążenia dochodu netto przez ratę. Nowa proponowana Rekomendacja dopuszcza także możliwość udzielania niewysokich kredytów na oświadczenie, bez szczegółowej weryfikacji dochodów. Nie doczekaliśmy się jednak, wbrew zapowiedziom, nowej Rekomendacji S. Ma ona także zliberalizować politykę kredytową na rynku kredytów hipotecznych, jednak jej przedstawienie i wdrożenie przedłuża się. Miejmy nadzieję, że w nowym 2013 roku poznamy kolejne propozycje i nowe zasady szybko wejdą w życie.

Zmiany w rekomendacjach powinny przynieść częściową poprawę zdolności kredytowej, a w największym stopniu z nowego prawa będą zadowoleni nowi, potencjalni kredytobiorcy.

Pozytywne zmiany czekają także osoby, które już spłacają swoje kredyty w złotych. Obniżenie stóp procentowych NBP w listopadzie i w grudniu oraz zapowiedź dalszych obniżek na kolejnych posiedzeniach RPP zaowocowało niższym Wiborem, który decyduje o łącznym oprocentowaniu kredytów. Od lipca 2012 roku stawka 3 miesięczna spadła o ponad 0,90 punktu procentowego i należy oczekiwać, że w najbliższych tygodniach Wibor będzie notował jeszcze niższe poziomy.

Nadchodzący rok nie powinien jednak przynieść zmian w strukturze walutowej nowo udzielanych kredytów. Obserwowana w 2012 roku dominacja złotego z pewnością będzie się dalej utrzymywać w 2013 roku, a kredyt w walucie obcej będzie produktem dostępnym tylko dla najlepiej zarabiających. Mimo iż większość klientów będzie zaciągać zobowiązania w złotym, nie należy jednak oczekiwać spadku marż kredytowych. Rosnące ryzyko banków, wynikające np. z wolniejszego rozwoju gospodarki, czy też niepewnej sytuacji na rynku pracy, nie będzie skłaniało do zwiększonej konkurencji i oferowania tańszych kredytów. Marże w roku 2013 pozostaną na poziomie zbliżonym do roku bieżącego. W przypadku kredytu złotowego będą to poziomy miedzy 1,50, a 2,00 punktu procentowego. Również dla trudno dostępnych kredytów w euro nie należy oczekiwać spadku marż. Oczywiście nie można wykluczyć okresowych promocji i związanych z tym obniżek, ale na pewno nie będzie to trend, który dotknie cały rynek.

W najbliższym roku w życie powinien wejść także nowy program wsparcia, czyli Mieszkanie dla Młodych. Ma on zastąpić Rodzinę na Swoim, a przewidywany termin wejścia w życie to 1 lipca. Będzie to program obejmujący tylko mieszkania z rynku pierwotnego, a grupa beneficjentów pozostanie tak sama jak w RNS. Podstawową różnicą będzie sposób wypłaty dopłat. Nie będzie do dopłata do odsetek rozłożona w okresie 8 lat, lecz wsparcie będzie jednorazowe. Małżeństwa i single będą mogli otrzymać 10 procent wartości odtworzeniowej nieruchomości, a jeśli w rodzinie jest dziecko wówczas kwota ta będzie podwyższona o kolejne 5 procent. Następne 5 procent małżeństwo będzie mogło otrzymać, jeśli w ciągu 5 lat od udzielenia kredytu rodzina powiększy się o 3 lub kolejne dziecko. Zatem łączna dopłata może wynieść nawet 20 procent wartości mieszkania i będzie to oznaczało konieczność zaciągnięcia niższego kredytu i płacenia niższych rat. Warto także zwrócić uwagę, że w programie Mieszkanie dla Młodych na wsparcie będą mogły liczyć tylko osoby nabywające pierwszą nieruchomość. Jest to nieco inaczej niż w Rodzinie na Swoim, gdzie to kryterium dotyczyło tylko singli. Czasowa luka między RNS, a MDM może być jednak wyzwaniem dla części deweloperów. W okresie przed wejściem w życie nowego programu klienci, którzy spełniają wymogi będą odwlekać decyzję o zakupie nieruchomości tak, aby móc skorzystać z dopłat. Z tego miedzy innymi względu w okresie przed wejściem w życie MDM należy oczekiwać spadku popytu na części rynku pierwotnego.