Złoty słabnie, a raty kredytów hipotecznych we frankach i euro coraz wyższe 2011-02-24 [opracowanie własne]

Na przestrzeni nieco ponad dwóch tygodni, notowania naszej waluty spadły względem europejskiej o 4,1%, a względem szwajcarskiej o 6,5%. Kurs EUR/PLN, który jeszcze 7 lutego wynosił minimalnie 3,8447, dziś wzrósł powyżej psychologicznej bariery 4,0000, maksymalnie do 4,0014 i znalazł się

na najwyższym poziomie od 20 grudnia ub.r.

W tym samym czasie kurs CHF/PLN zwyżkował z 2,9508 do 3,1429 i tak wysoko znajdował się ostatnio w dniu 4 stycznia br. Choć długoterminowe perspektywy dla złotego pozostają cały czas dobre, to jego wyraźne obecne osłabienie jest złą informacja dla tych wszystkich osób, które spłacają kredyty hipoteczne denominowane w euro i we franku. Liczona według kursów z rynku międzybankowego rata dla zobowiązania w szwajcarskiej walucie (przy założeniu, że wynosi ona 500 franków) wzrosła w tym czasie bowiem o prawie 100 złotych, a ta dla waluty europejskiej (przy założeniu, że wynosi ona 400 euro) poszła w górę o ponad 60 złotych.

Spadek wartości polskiej waluty to przede wszystkim wynik bardzo napiętej sytuacji w krajach arabskich, w tym głównie w Libii. Inwestorzy na całym świecie niepewni dalszych wydarzeń w tym regionie i zarazem obawiając się kontynuacji wzrostu cen ropy (dziś cena kwietniowych kontraktów na lekką słodką ropę notowanych w giełdzie USA wzrosła maksymalnie do 103,41 USD/bar. tj. do najwyższego poziomu od września 2008 r.), pozbywają się bardziej ryzykownych aktywów finansowych, czyli np. akcji i walut gospodarek wschodzących, czyli także złotego. Globalni gracze zwiększają zarazem zakupy instrumentów finansowych z zasady uważanych za bezpieczne schronienie w trudnych czasach. Te ostatnie określane są na rynkach finansowych mianem bezpiecznych przystani lub bezpiecznego schronienia (z ang. safe haven) i zaliczane są do nich przede wszystkim szwajcarski frank oraz złoto. Dziś cena franka do dolara była najwyższa w historii (kurs USD/CHF min. 0,9241), a względem euro najwyższa od 13 stycznia br. (kurs EUR/CHF min. 1,2706). Z kolei złoto względem dolara było dziś najdroższe od 3 stycznia br. (kurs XAU/USD max. 1418,19) i znalazło się bardzo blisko ustanowionego 7 grudnia ub.r. rekordowo wysokiego poziomu 1430,60 USD/oz.

Niestety, tak to zostało podkreślone powyżej, polska waluta, jak i zresztą cała nasza gospodarka, klasyfikowana jest w koszykach inwestycyjnych instytucji finansowych jako rynek wschodzący, a nie rozwinięty. Gdyby było inaczej, odpływ kapitału z polskich aktywów byłby zapewne mniejszy niż obecnie. A tak każda decyzja zarządzających o ogólnym zmniejszeniu zaangażowania w krajach rozwijających się, automatycznie dotyka także Polskę i to bez względu na to, czy są ku temu przesłanki fundamentalne (np. stan gospodarki), czy też nie. W indeksie MSCI Emerging Markets, w podgrupie Europa, Bliski Wschód i Afryka, znajdujemy się obok takich krajów, jak: Czechy, Egipt, Węgry, Maroko, Rosja, Południowa Afryka i Turcja. Taki układ koszyków inwestycyjnych instytucji finansowych to oczywiście nie ich widzimisię, ale efekt takiej, a nie innej klasyfikacji przyjętej choćby przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy. W październikowym raporcie MFW, zaliczani jesteśmy nadal do gospodarek wschodzących oraz do europejskich gospodarek wschodzących, choć Czechy i Słowacja już przeszły do grupy krajów rozwiniętych.

Do osłabienia złotego w ostatnich dniach przyczyniło się jednak także opadnięcie oczekiwań rynkowych na kolejną podwyżkę stóp procentowych już na najbliższym marcowym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej. Marek Belka, prezes NBP, a zarazem też przewodniczący RPP w poniedziałkowym wywiadzie dla portalu obserwatorfinansowy.pl podkreślił, że z punktu widzenia tendencji inflacyjnych, ważne jest jak będzie się kształtował wzrost płac, a ten jego zdaniem jest jak na razie dość umiarkowany. Z kolei Adam Glapiński, członek RPP, we wtorkowym wywiadzie dla PAP pokreślił, że w obecnej chwili nie widzi przesłanek do zacieśnienia polityki monetarnej. Jako czynnik przemawiający za tym, że w marcu do podwyżki stóp raczej nie dojdzie, wskazywane są również przez analityków wczorajsze dane o niższym niż oczekiwano wzroście sprzedaży detalicznej w styczniu.

Udostępnij

Marek Nienałtowski Marek Nienałtowski Główny ekonomista Domu Kredytowego NOTUS S.A.


Najnowsze analizy

  1. Dane o inflacji bez wpływu na sytuację kredytobiorców 2012-05-15

    Przedstawione przez GUS dane o kwietniowej inflacji pokazują, że wzrost cen konsumenckich w ujęciu rocznym był minimalnie wyższy - o 0,1 pkt proc. - niż oczekiwano na rynku i wyniósł 4,0% wobec 3,9% w marcu. Z kolei w stosunku miesiąc do miesiąca ceny poszły w górę o 0,6%,

  2. Raport rynku kredytów hipotecznych – kwiecień 2012 2012-05-09

zobacz archiwum


Kontakt z doradca

- -

Porady Notusa

Od czego zależy wysokość emerytury?

Wysokość emerytury zależy od:

- wysokości comiesięcznych wpłaconych składek,
- efektów inwestowania składek,
- wieku ubezpieczonego, w którym przejdzie on na emeryturę, tzn. im później zdecyduje się na emeryturę, tym będzie ona wyższa

Emerytura w przyszłości będzie tym wyższa, im dłuższy okres aktywności zawodowej oraz wyższa suma składek zgromadzonych na koncie w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych i na rachunku w otwartym funduszu emerytalnym.

Od czego zależy wysokość emerytury?więcej


Magazyn Finansów Osobistych

MAJ 2012

pobierz raport rynkowy DK NOTUS

zobacz archiwum

Newsletter

Zaprenumeruj nasz Magazyn aby
otrzymywać go regularnie

Sprawdź swoja zdolność kredytowa

sprawdź

znajdź nas na facebook

Audioporadnik Kredytobiorcy

Kredyty od podszewki

  • Jak spać spokojnie mając na głowie spłatę kredytu hipotecznego?
  • Czy warto odkładać pieniądze na czarną godzinę?
  • Czy warto wziąć większy kredyt i pozostałe pieniądze trzymać na lokacie?
  • Co robić, kiedy nie można spłacać rat z powodu utraty stałych dochodów?

więcej


Dom Kredytowy NOTUS
Bridge Team

więcej


Okiem analityków

Informacje Rynkowe

Aktualności Branżowe

Artykuły